Figurki do malowania DND – przewodnik dla graczy i malarzy miniatur

Nasz zespół daart Aktualizacja: 10 lipca 2026 r.

Pomalowana figurka smoczego lorda stojącego na kawałku kory, oświetlona lampką biurkową, potrafi kosztować więcej niż cały podręcznik z zasadami. Nie dlatego, że plastik jest drogi. Po prostu między palcem a pędzlem wchodzi godzina skupienia, decyzja o kolorze oczu, warstwa wash, która wydobywa detale rzeźby. Kto raz postawił takiego miniaturowego potwora na stole, ten wie, że figurki do malowania DND to nie hobbyjny gadżet, lecz osobna dziedzina rzemiosła z własnymi markami, skalami i materiałami. Dalej idziemy przez wszystkie oficjalne linie, różnice między PVC a żywicą, techniki dla początkujących oraz praktyczne wskazówki, które oszczędzają pieniędzy i nerwów przy pierwszym zamówieniu.

Figurki do malowania DND

Najlepsze linie figurek D&D do malowania i kolekcjonowania

Na rynku polskim dominują produkty amerykańskich wytwórni pracujących na licencji Wizards of the Coast. Oficjalne linie różnią się przede wszystkim skalą, materiałem i poziomem detalu rzeźby. To właśnie te trzy parametry decydują, czy dana miniaturka nadaje się bardziej na pole bitwy, czy na półkę kolekcjonera.

Linia Icons of the Realms to najszersza rodzina, licząca ponad 600 modeli. Wydawana jest w małych boosterach zawierających jedną losową figurkę oraz w większych brickach po 4 boostery. Skala 28 mm heroic sprawia, że postacie i potwory pasują do standardowych mat bitewnych. Większość modeli w tej serii wykonano z PVC, dzięki czemu są lekkie i odporne na upadki ze stołu.

Nolzur's Marvelous Miniatures kierowana jest do malarzy szukających detalu. Rzeźby są ostrzejsze, broń cieńsza, a dynamiczne pozy znacznie bardziej rozbudowane. Skala pozostaje 28 mm, ale proporcje głowy i tułowia bywają nieco bardziej teatralne, co ułatwia rozpoznawanie klasy postaci z dystansu. Materiał to nadal PVC, choć zauważalnie sztywniejszy.

Linia Deep Cuts wyróżnia się uproszczonymi, lekko stylizowanymi rzeźbami. To wybór dla Mistrzów Gry, którzy prowadzą sesje z dużą liczbą graczy i potrzebują rozpoznawalnych, tanich figurek do tła. Skala 28 mm oraz miękki plastik czynią z niej modele przyjazne dzieciom i początkującym, którzy boją się złamać drogie elementy.

Kolekcjonerzy powinni zwrócić uwagę na Premium Figures oraz Frameworks. Te pierwsze mają zwykle 75 mm wysokości i rzeźby klasy ekspozycyjnej, często odlane z żywicy. Frameworks to z kolei duże modele bossów w skali 75-100 mm, dostępne jako osobne zestawy. Na półce prezentują się jak małe rzeźby, a na stole zajmują tyle miejsca co trzy normalne figurki razem wzięte.

Linia WizKids 4D oraz kolekcje inspirowane Critical Role wnoszą do gry postacie z popularnych seriali i podcastów. Są to nadal miniatury w skali 28 mm, ale styl rzeźby celowo nawiązuje do konkretnego aktora. W Polsce cieszą się ogromną popularnością, bo pozwalają graczom obsadzić przy stole ulubioną postać z Vox Machiny czy Mighty Nein.

Miłośnicy systemów bitewnych znajdą tu też modele z linii Steamforged, znane z gry Dark Souls i Monster Hunter. Choć oficjalnie to nie D&D, ich potwory (gargulce, bazyliszki, smoki) wyglądają świetnie obok klasycznych potworów z Monster Manual. Warto je traktować jako uzupełnienie, nie zamiennik.

Na koniec warto wspomnieć o dwóch pobocznych markach. Terrain Crate dostarcza klimatycznych budynków, drzwi i ruin w tej samej skali 28 mm, które świetnie współgrają z figurkami z głównych serii. Monster Fight Club oferuje pudełka z tuzinami wrogów za cenę jednego Icons Boostera, co czyni je praktycznym wyborem dla Mistrzów Gry organizujących duże bitwy z hordami goblinów czy nieumarłych.

LiniaSkalaMateriałTypPrzedział cenowy (PLN)
Icons of the Realms28 mmPVCGotowa, niepomalowana29,99-49,99
Nolzur's Marvelous28 mmPVC twardyNiepomalowana39,99-59,99
Deep Cuts28 mmPVC miękkiNiepomalowana19,99-34,99
Premium Figures75 mmŻywicaEkspozycyjna149,99-349,99
Frameworks75-100 mmŻywicaBoss / centerpiece299,99-849,99
WizKids 4D / Critical Role28 mmPVCNiepomalowana54,99-89,99
Steamforged32 mmPVC + żywicaNiepomalowana79,99-249,99
Monster Fight Club28 mmPVCZestawy hord119,99-219,99

Jak pomalować figurki D&D techniki, farbki i narzędzia dla początkujących

Malowanie miniaturek D&D wygląda jak magia, ale opiera się na prostym schemacie warstw. Każda warstwa farby akrylowej schnie przez odparowanie wody, a pigment łączy się z podłożem dzięki żywicy akrylowej. Dlatego tak ważna jest kolejność: najpierw podkład, potem baza, następnie cieniowanie i na końcu światła.

Podkład to fundament, bez którego farba słabo trzyma się plastiku. Dla PVC sprawdza się klasyczny czarny spray, natomiast żywica lepiej przyjmuje podkład szczotkowy na bazie rozpuszczalnika. Warstwa ma być cienka, bo gruba podkład zatyka detale rzeźby i potem trzeba je odtwarzać pędzlem.

Farby akrylowe dzielą się na trzy główne kategorie: base (kryjące, szybkoschnące), layer (mniej kryjące, do nakładania na bazę) oraz shade (wash, wnika w zagłębienia). Mechanizm jest prosty: base kładziemy na całą powierzchnię, shade sam wpływa w bruzdy dzięki kapilarności, a layer pozwala odtworzyć suchy pędzel lub mokre blendowanie.

Dla początkujących najlepsze są zestawy startowe marek Army Painter, Citadel czy Vallejo. Zawierają od 10 do 24 kolorów, pędzel z syntetycznego włosia oraz podstawowy podkład. Zakup całej palety 150 kolorów mija się z celem na początku, bo większość modeli i tak powstaje w ograniczonej palecie 6-8 barw.

Pierwsze pędzle powinny mieścić się w dłoni jak ołówek i mieć cienką, ostrą końcówkę. Pędzel nr 0 oraz nr 1 obsłużą detale twarzy i broni, a pędzel do suchego pędzla (płaski, sztywny) sprawdzi się przy teksturze skórzanych kurtek. Włosie syntetyczne kosztuje ułamek naturalnego i dla większości prac zupełnie wystarcza.

Technika suchego pędzla polega na zebraniu nadmiaru farby na ręczniku i przeciągnięciu pędzla po wypukłościach rzeźby. Działa, bo wypukłe elementy łapią resztki pigmentu, a zagłębienia pozostają w cieniu. W efekcie jednym pociągnięciem uzyskujemy efekt trójwymiarowości, który malowanie warstwowe wymaga kilkukrotnie dłużej.

Z kolei wash (cienka farba o niskiej lepkości) wsiąka samoczynnie w linie rzeźby dzięki napięciu powierzchniowemu. Dlatego wystarczy jedna warstwa, by wydobyć detale zbroi czy szaty. Po nałożeniu washu trzeba odczekać 10-15 minut i zebrać nadmiar z wypukłości czystym pędzlem, inaczej wyschnie w postaci plamy.

Każdy pędzel po użyciu myjemy wodą z odrobiną płynu do naczyń. Resztki farby w wiązaniu powodują, że końcówka się rozdwaja i traci kształt po kilku sesjach. Suszymy włosiem do góry, bo woda spływająca do feruli rozkleja klej.

Farba schnie szybko, ale pełne utwardzenie zajmuje 24 godziny. Dlatego między sesjami malowania warto zachować odstęp, by kolejna warstwa nie podnosiła poprzedniej. Przy malowaniu wielu figurek jednocześnie używamy uchwytów (korki, spinacze, kawałki blu-tack), które trzymają model stabilnie bez dotykania palcami pomalowanych powierzchni.

Na koniec warto pomyśleć o lakierowaniu. Lakier matowy lub satynowy w sprayu chroni farbę przed ścieraniem podczas transportu i częstego dotykania. Matowy daje efekt realistyczny, satynowy lekko połyskuje i uwypukla kolory. Lakier błyszczący zarezerwowany jest do figurek całkowicie ekspozycyjnych, bo na stole odbija światło i razi oczy.

Dobór skali i materiału figurek do sesji RPG oraz bitewniaków

Skala 28 mm heroic nie oznacza, że figurka ma dokładnie 28 milimetrów. To nazwa umowna, która obejmuje modele od 25 do 35 mm do oczu. Różnice wynikają z proporcji głowy, tułowia i nóg, które artyści celowo powiększają, by postacie wyglądały bohatersko, a nie realistycznie. Dlatego dwie figurki różnych linii w tej samej skali mogą się różnić nawet o pół centymetra.

Mniejsze potwory, takie jak gobliny czy koboldy, mierzą około 22-24 mm, co sprawia, że obok ludzkiego rycerza wyglądają na właściwie niższe. Z kolei smoki i olbrzymy osiągają 80-120 mm, ale ich podstawa pozostaje standardowa (25 mm okrągła lub kwadratowa), dzięki czemu pasują do maty bitewnej.

Skala 32 mm jest standardem w systemach bitewnych takich jak Warhammer Age of Sigmar czy Kings of War. Modele są nieco większe, a detale bardziej rozbudowane. Na stole D&D prezentują się monumentalnie, ale zabierają więcej miejsca na siatce heksagonalnej. Jeśli grasz głównie 5e i chcesz zachować klasyczny wygląd, zostań przy 28 mm.

Skala 75 mm to już zupełnie inna kategoria. Modele tej wielkości służą jako centerpiece bossów albo ozdoby kolekcji. Rzeźba jest tak szczegółowa, że pojedynczy włos, brew czy zapięcie paska można pomalować osobno. Na stole bitewnym zajmują pole 3x3 heksy, więc trzeba je traktować jak bohaterów specjalnych albo samodzielne potwory sceniczne.

SkalaWysokość modeluZastosowaniePrzykładowe serie
25 mm22-26 mmD&D 5e, Pathfinder, RPG bitewneIcons, Deep Cuts, Nolzur's
28 mm heroic28-32 mmStandard D&D, maty kwadratoweCritical Role, WizKids 4D
32 mm30-34 mmWarhammer, Kings of WarSteamforged, Mantic
75 mm70-85 mmBoss, centerpiece, kolekcjaPremium Figures, Frameworks
100 mm90-110 mmSmoki, tytani, ekspozycjaFrameworks, duże potwory

Materiał figurek to drugi ważny wybór. PVC (polichlorek winylu) jest lekki, tani i wytrzymały na upadki. Jego gęstość wynosi około 1,4 g/cm³, więc nawet duży model nie przygniata planszy. Minusem są delikatne linie odlewów, które trzeba usuwać nożykiem przed malowaniem.

Żywica (żywica polimerowa, poliuretanowa) pozwala odwzorować najdrobniejsze detale, bo jest płynna w formie i twardnieje dopiero po zalaniu. Gęstość 1,1-1,2 g/cm³ czyni ją lżejszą od PVC, ale bardziej kruchą. Modele żywiczne łamią się przy upadku na twardą powierzchnię, dlatego wymagają ekspozycji na półce lub transportu w wyłożonym pianką pudełku.

Żywica reaguje też na światło UV, z czasem żółknie i staje się krucha. Aby temu zapobiec, przechowujemy ją z dala od okien i używamy lakieru z filtrem UV. PVC nie ma tego problemu, ale z kolei reaguje z niektórymi farbami na bazie rozpuszczalników, powodując pękanie powierzchni. Dlatego do malowania PVC używamy wyłącznie farb akrylowych na bazie wody.

Nie mieszaj figurek z różnych linii na jednej scenie bez sprawdzenia skali. Postać z Critical Role obok modelu ze Steamforged może wyglądać jak olbrzym obok karła, nawet jeśli obie mają deklarowane 28 mm. Różnica sięga nawet 4 mm na wysokości, a to już dużo przy widoku z lotu ptaka.

Przy zakupie pierwszych figurek warto też zwrócić uwagę na kompatybilność podstawy. Standard D&D 5e zakłada podstawy kwadratowe 25 mm dla ludzi i większe dla potworów (50x75 mm, 75x100 mm). Większość modeli z Icons i Nolzur's ma już odpowiednią podstawę w zestawie. Modele z innych systemów (np. Warhammer) wymagają dokupienia adapterów lub wymiany podstawy.

Wybór skali i materiału sprowadza się więc do trzech pytań. Czy figurka będzie używana intensywnie na stole (wybierz PVC 28 mm)? Czy ma być pomalowana i eksponowana (wybierz żywicę 75 mm)? Czy łączysz modele z kilku gier (sprawdź wysokość w milimetrach, nie deklarowaną skalę)? Trzymanie się tych trzech zasad oszczędza rozczarowań przy rozpakowywaniu przesyłki.

Od czego zacząć przygodę z miniaturami D&D

Najczęstszy błąd nowicjusza to zakup pojedynczych figurek z losowych serii. Po miesiącu okazuje się, że połowa z nich nie pasuje do żadnej sesji, a reszta stoi niepomalowana, bo brakuje czasu i farb. Dlatego znacznie lepiej zacząć od gotowego zestawu.

Starter Set Dungeons & Dragons zawiera dwie pomalowane figurki (postać i potwór) oraz kilka pustych. To minimalny punkt wejścia, który daje przedsmak tego, jak wygląda gotowa figurka na stole. Nie uczy jednak malowania.

Dla chcących uczyć się malowania najlepsze są zestawy Epic Encounters. Każdy zawiera 20-30 niepomalowanych figurek z jednej kategorii (np. jaskinia goblinów, ruiny nieumarłych) oraz kafelki terenu. Wszystkie elementy są w tej samej skali, mają spójny design i pozwalają ćwiczyć technikę na wielu podobnych modelach.

Do malowania potrzebny jest jeszcze starter farb. Zestaw 12 kolorów Army Painter lub Vallejo wystarczy na pomalowanie pierwszych 20 figurek bez sięgania po dodatkowe odcienie. Do tego jeden pędzel średni (nr 1) i jeden do suchego pędzla, podkład w sprayu oraz paca lub kawałek kartonu do trzymania figurek podczas suszenia.

Mata bitewna nie jest obowiązkowa na początku, ale bardzo ułatwia życie. Loke Battle Mats oraz maty z WizKids mają nadrukowaną siatkę heksagonalną lub kwadratową w skali 25 mm, co pozwala graczom śledzić dystans i pozycję. Mata winylowa jest łatwa do czyszczenia i można po niej pisać markerem suchościeralnym.

Zanim pomalujesz pierwszą figurkę, poświęć 10 minut na usunięcie linii odlewniczych nożykiem modelarskim. To te cienkie, błoniaste krawędzie w miejscu, gdzie forma się rozdzielała. Bez ich usunięcia farba uwidacznia każdą nierówność, a gotowy model wygląda, jakby miał blizny.

Malowanie pierwszej figurki powinno zająć 60-90 minut. Pośpiech prowadzi do zacieków i nierównych warstw. Lepiej pomalować jedną figurkę porządnie niż pięć byle jak, bo każda kolejna będzie lepsza dzięki wprawie, a nie frustracji z powodu nieudanego efektu.

Z czasem przychodzi chęć rozszerzania kolekcji. Wtedy warto sięgnąć po boostery Icons of the Realms, bo wprowadzają element niespodzianki i pozwalają tanio budować drużynę. Brick 4 boosterów daje średnio 100-130 zł za 4 figurki, czyli znacznie taniej niż kupowanie pojedynczo. Losowość sprawia, że w paczce może trafić się rzadki model, co daje dodatkową frajdę.

Dla Mistrza Gry sensownym uzupełnieniem są zestawy potworów z Monster Fight Club lub Steamforged. Pozwalają obsadzić całą hordę w kilku scenariuszach bez wydawania majątku. Średnia cena 150 zł za 15-20 modeli to około 8-10 zł za figurkę, czyli znacznie poniżej kosztu pojedynczego Icons Boostera.

EtapCo kupićSzacunkowy koszt (PLN)
1. Pierwsze spotkanieStarter Set D&D129-149
2. Nauka malowaniaEpic Encounters + zestaw farb189-249
3. Rozbudowa drużynyIcons brick + mata Loke139-179
4. Hordy potworówMonster Fight Club box119-219
5. Boss i centerpieceFrameworks lub Premium Figure299-849

Najważniejsze to nie zaczynać od pojedynczych, losowych figurek, lecz od zestawu z konkretnym scenariuszem. To daje kontekst, motywację i szybki efekt na stole. Zestaw kupiony z myślą o konkretnej sesji zostanie pomalowany szybciej niż paczka boosterów, która tylko czeka na półce.

Najczęstsze pytania o figurki D&D

Czy figurki z różnych marek pasują do siebie na stole? Tak, o ile trzymają się tej samej skali 28 mm i mają kompatybilne podstawy. Różnice w proporcjach są widoczne, ale nie rażące przy widoku z lotu gracza.

Czy trzeba malować figurki przed użyciem? Nie. Malowanie jest opcjonalne. Niepomalowane modele z Icons czy Nolzur's doskonale nadają się do prowadzenia sesji. Malowanie służy estetyce i identyfikacji postaci, nie wpływa na mechanikę gry.

Jak długo schnie pojedyncza warstwa farby? Sucha w dotyku po 15-30 minutach, pełne utwardzenie po 24 godzinach. Kolejną warstwę nakładamy po 30 minutach, ale lakier i washi dopiero po pełnym wyschnięciu.

Czy żywiczne figurki są lepsze od PVC? Lepsze do ekspozycji i malowania detali, gorsze do intensywnego grania. Dla Mistrza Gry prowadzącego sesje co tydzień PVC będzie praktyczniejsze. Dla kolekcjonera eksponującego modele żywica da lepszy efekt wizualny.

Czy figurki do D&D działają w innych systemach? Tak. Większość modeli 28 mm pasuje do Pathfinder 2e, Old School Essentials, Dungeon Crawl Classics, a nawet Warhammer Age of Sigmar (po wymianie podstawy). To jedna z zalet wspólnego standardu.

Jak przechowywać figurki między sesjami? Najlepiej w wyłożonym pianką pudełku z przegródkami, ustawione na boku lub podstawą do góry. Bez pianki figurki obijają się o siebie i łamią wystające elementy broni. Gotowe rozwiązania oferują np. firmy Feldherr, Battlefoam i PLASO.

Wszystkie informacje o cenach i seriach oparte są na danych producentów udostępnianych w oficjalnych katalogach i materiałach licencyjnych. Aktualna oferta sklepów w Polsce obejmuje ponad 600 modeli w podkategoriach od 29,99 zł do 849,99 zł. Szczegółowe specyfikacje techniczne materiałów dostępne są w kartach produktów poszczególnych linii.