Pnącza na ścianie domu: zielona metamorfoza fasady
Czy marzysz o domu, który kwitnie od podstawy aż po dach, otulony zielenią, która dodaje mu uroku i charakteru? Zastanawiasz się, czy taka metamorfoza jest na wyciągnięcie ręki i jaki powinien być pierwszy krok? Czy pnącza faktycznie są przyjazne dla Twojej elewacji, czy mogą stanowić raczej problem, a może tylko chwilową modę? Jakie odmiany wybrać, by stworzyć malowniczy efekt, który zachwyci sąsiadów, a jednocześnie będzie łatwy w utrzymaniu?

- Najpopularniejsze pnącza na elewacje
- Pnącza zimozielone na ściany
- Pnącza kwitnące na ścianach domu
- Pnącza szybko rosnące na elewacje
- Pnącza pnące się po ścianie
- Pnącza i ich wpływ na ściany
- Jak sadzić pnącza na elewacji
- Pnącza na ścianach domu – pielęgnacja
- Pnącza na ścianach z cegły
- Pnącza na ścianach ocieplonych
- Q&A: Jakie pnącza na ścianie domu
Przejrzeliśmy mnóstwo inspiracji i technicznych aspektów, aby przedstawić Ci esencję tematu pnączy na ścianach domu. Zobacz, jak różne gatunki sprawdzają się w praktyce, biorąc pod uwagę gatunek ściany, jej stan, a także Twoje oczekiwania co do efektu wizualnego i nakładu pracy. Odkryjesz, że odpowiedź na pytanie "jakie pnącza na ścianie domu" jest bogatsza, niż mogłoby się wydawać.
| Parametr | Popularne pnącza | Wymagania dotyczące gleby | Ekspozycja | Potencjalne wyzwania | Szacowana cena za sadzonkę (zł) | Potencjalny przyrost roczny (m) |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Bluszcz pospolity (Hedera helix) | Bardzo popularny, zimozielony | Uniwersalna, lekko wilgotna | Cień, półcień, słońce | Może zasłonić okna lub rynny, wymaga przycinania | 5-15 | 0.5-1.0 |
| Winobluszcz (Parthenocissus spp.) | Szybko rosnący, jesienne kolory | Żyzna, przepuszczalna | Słońce, półcień | Może przyczepiać się do niepożądanych miejsc, wymaga kotwiczenia | 7-20 | 1.0-2.0+ |
| Glicynia (Wisteria spp.) | Spektakularne kwiaty, wolniejszy początkowy wzrost | Żyzna, umiarkowanie wilgotna | Słońce | Wymaga silnego wsparcia i regularnego przycinania, ciężka roślina | 25-75 | 0.5-1.5 |
| Powojnik (Clematis spp.) | Różnorodność odmian i kolorów, kwitnie latem | Żyzna, przepuszczalna, wilgotna | Słońce (korzenie w cieniu) | Wrażliwy na choroby, wymaga podpór | 15-40 | 0.5-2.0 |
| Hortensja pnąca (Hydrangea anomala subsp. petiolaris) | Kwitnie latem, białe baldachy | Półcień, cień, wilgotna gleba | Cień, półcień | Wolniejszy wzrost na początku, może potrzebować czasu, by się "zaczepić" | 20-50 | 0.3-0.6 |
Analizując tę tabelę, widzimy, że wybór odpowiedniego pnącza na elewację to decyzja, która wymaga przemyślenia kilku kluczowych kwestii. Bluszcz i winobluszcz, choć popularne i często wybierane ze względu na swoją wytrzymałość i łatwość uprawy, mogą wymagać nieco więcej uwagi w kwestii kontroli wzrostu. Glicynia zaś, oferując spektakularne widowisko kwiatowe, stawia przed nami wyzwania związane z solidnym wsparciem i regularnym przycinaniem ze względu na swoją masę i potencjalny przyrost. Powojniki i hortensje pnące dodają uroku dzięki kwitnieniu, ale ich wymagania dotyczące stanowiska i pielęgnacji są bardziej specyficzne.
Najpopularniejsze pnącza na elewacje
Kiedy myślimy o zielonych ścianach, pierwsze na myśl przychodzą nam te najbardziej sprawdzone i powszechnie wybierane gatunki. Bluszcz pospolity, to klasyka gatunku. Chyba każdy kojarzy jego ciemnozielone liście, które potrafią pokryć całkiem sporą powierzchnię ściany, tworząc efekt wiecznego ogrodu. Jest to roślina zimozielona, co oznacza, że nawet zimą Twój dom będzie wyglądał przytulniej i bardziej malowniczo. Jego siła tkwi w prostocie i adaptacyjności – poradzi sobie w różnych warunkach, choć najlepiej czuje się w półcieniu.
Kolejnym niezawodnym wyborem jest winobluszcz, zwłaszcza te odmiany, które jesienią mienią się przepięknymi kolorami od czerwieni po purpurę. To prawdziwy spektakl natury tuż za oknem! Winobluszcze są dość ekspansywne, ale to właśnie ta cecha sprawia, że w krótkim czasie mogą całkowicie zmienić wygląd elewacji. Warto jednak wiedzieć, że niektóre gatunki wymagają podpór, a ich wąsy czepne potrafią przyczepić się niemal wszędzie, dlatego warto zaplanować jego rozrost.
Nie można zapomnieć o powojnikach, które oferują ogromną gamę odmian o różnobarwnych i efektownych kwiatach. Choć nie są zimozielone, ich letnie kwitnienie jest tak obfite i dekoracyjne, że rekompensuje brak ozdoby w chłodniejszych miesiącach. Powojniki są nieco bardziej wybredne co do stanowiska – lubią słońce, ale ich korzenie powinny być zacienione. Dzięki temu stworzymy harmonijne środowisko dla tej pięknej rośliny.
Hortensja pnąca to kolejny gatunek, który zyskuje na popularności wśród właścicieli domów. Jej duże, białe baldachy kwiatostanów pojawiające się latem są niezwykle eleganckie i subtelne. Jest to roślina preferująca półcień lub cień, co czyni ją idealnym wyborem dla ścian o takiej ekspozycji. Choć jej wzrost bywa wolniejszy niż u winobluszczu, cierpliwość zostanie nagrodzona pięknym, naturalnym welonem zieleni i bieli.
Pnącza zimozielone na ściany
Zielona ściana przez cały rok to marzenie wielu ogrodników, a rozwiązaniem są pnącza zimozielone. Te rośliny zachwycają nie tylko latem, ale również w okresie zimowym, dodając przestrzeni życia i koloru. Najpopularniejszym wyborem, który od lat króluje na naszych elewacjach, jest bluszcz pospolity. Jego dekoracyjne, ciemnozielone liście tworzą gęsty dywan, który nie tylko pięknie wygląda, ale także stanowi naturalną izolację dla budynku.
Innym doskonałym przykładem zimozielonego pnącza jest trzmielina pnąca. Choć może nie tak ekspansywna jak bluszcz, jej początkowo zielone, a zimą często przebarwiające się na bordowo liście, dodają ścianom subtelnego uroku. Trzmielina jest dosyć odporna na mróz i dobrze czuje się zarówno w słońcu, jak i w półcieniu, co czyni ją wszechstronnym wyborem. Warto pamiętać, że niektóre jej odmiany mogą potrzebować podpory lub delikatnego przywiązania do ściany.
Nie można zapomnieć o powojnikach zimozielonych, które oferują możliwość posiadania kwitnącej ściany przez cały rok, choć ich zimozielone liście są zazwyczaj mniej spektakularne niż latem. Istnieją odmiany o ciekawych, błyszczących liściach, które mogą stanowić interesujący akcent, zwłaszcza gdy zostaną połączone z innymi gatunkami. Potrzebują one jednak stabilnego wsparcia i regularnej pielęgnacji, ale efekt końcowy potrafi być naprawdę oszałamiający.
Wybierając pnącza zimozielone, warto zwrócić uwagę na ich potencjalny przyrost i sposób przyczepiania się do ściany. Bluszcz świetnie radzi sobie sam, generując korzenie przybyszowe, które mocno trzymają roślinę. Trzmielina może potrzebować siatki lub drutów, szczególnie na gładkich powierzchniach. Zrozumienie tych potrzeb pomoże nam uniknąć późniejszych problemów i cieszyć się piękną, zieloną fasadą przez długie lata.
Pnącza kwitnące na ścianach domu
Kto powiedział, że ściany domu mają być tylko szare i nudne? Pnącza kwitnące dodają koloru i życia, zamieniając zwykłą elewację w prawdziwe dzieło sztuki. Wyobraź sobie ścianę ozdobioną kaskadą intensywnie fioletowych kwiatów – to właśnie potrafi glicynia, choć jej spektakularne kwitnienie wymaga cierpliwości i odpowiedniej pielęgnacji. Jest to roślina o dużej sile wzrostu, potrzebująca solidnych podpór i regularnego przycinania, aby utrzymać ją w ryzach.
Powojniki to prawdziwa orkiestra kwiatów na ścianie. Od wiosny do jesieni możemy podziwiać ich różnorodne barwy i kształty – od delikatnych dzwonków po duże, pełne kwiaty. Wybór odmiany zależy od preferowanego koloru i terminu kwitnienia. Ważne jest, aby zapewnić im odpowiednie stanowisko – zazwyczaj słoneczne, ale z zacienionymi korzeniami, a także odpowiednie podpory, po których będą mogły się piąć.
Hortensja pnąca to kwitnąca klasyka, która pojawia się w większości ogrodów. Jej efektowne, białe baldachy kwiatostanów latem ozdabiają ściany domów w sposób niezwykle elegancki. Jest to roślina preferująca półcień, więc idealnie nadaje się na bardziej zacienione strony budynku. Jej rozrost jest umiarkowany, co ułatwia kontrolę nad jej formą.
Również akebia pięciolistna, choć mniej popularna, zasługuje na uwagę. Jej niezwykłe, ciemnopurpurowe kwiaty pachną czekoladą i pojawiają się wczesną wiosną, przynosząc pierwsze oznaki radości po zimie. Akebia jest dość wytrzymała i nie ma wygórowanych wymagań co do gleby, ale potrzebuje podpory, by w pełni zaprezentować swoje piękno. Jej umiejętność zakrywania ścian tworzy sekretny, nieco dziki urok.
Pnącza szybko rosnące na elewacje
Jeśli zależy Ci na szybkim efekcie zazielenienia ściany, bo na przykład chcesz ukryć nieestetyczny fragment elewacji lub szybko stworzyć zaciszny kącik, to pnącza szybko rosnące są idealnym wyborem. Winobluszcz to prawdziwy rekordzista w tej kategorii. W ciągu jednego sezonu potrafi przyrosnąć nawet ponad metr, a jego liście jesienią tworzą niezapomniany spektakl kolorów, od jaskrawej czerwieni po głęboki burgund.
Bluszcz pospolity, choć nie osiąga tak spektakularnych przyrostów jak winobluszcz, jest również rośliną o dość szybkim tempie wzrostu, szczególnie w sprzyjających warunkach. Jego zdolność do przyczepiania się za pomocą korzeni przybyszowych sprawia, że szybko pokrywa duże powierzchnie, tworząc gęsty dywan zieleni. Jest to opcja, która nie wymaga dodatkowych podpór, co jest dużym ułatwieniem.
Niektóre odmiany powojników, zwłaszcza te wyhodowane do okrywania, również charakteryzują się szybkim wzrostem. Choć ich główną ozdobą są kwiaty, to sama masa liści w krótkim czasie może znacząco zmienić wygląd ściany. Warto jednak pamiętać, że te szybko rosnące odmiany mogą wymagać częstszego przycinania, aby utrzymać ich kształt i zapobiec nadMIERnemu rozrastaniu się.
Wybierając pnącza o szybkim tempie wzrostu, musimy być przygotowani na konieczność regularnego przycinania. To kluczowe, aby roślina nie zdominowała całej elewacji, nie zasłoniła okien czy rynien, a także dla zachowania jej zdrowia i dobrej kondycji. Kontrola wzrostu to niejako cena za spektakularne i szybkie zazielenienie.
Pnącza pnące się po ścianie
Posiadanie pnączy na ścianie domu to nie tylko kwestia estetyki, ale również fascynujący przykład biologii w praktyce. Różne gatunki korzystają z odmiennych strategii, aby wspinać się po pionowych powierzchniach. Bluszcz pospolity jest mistrzem samowystarczalności – jego charakterystyczne korzenie przybyszowe, wyrastające z łodygi, skutecznie przyczepiają go do każdej nierówności ściany, nawet tej gładkiej.
Winobluszcze z kolei używają wąsów czepnych, które zakończone są charakterystycznymi przylgami. Te niewielkie „przyssawki” potrafią znaleźć przyczepność nawet na gładkiej powierzchni, imitując działanie naturalnego kleju. To dzięki nim winobluszcz tak szybko pokrywa elewacje, tworząc gęste, zielone zasłony. Należy jednak uważać, aby nie przyczepiły się do miejsc, których nie chcemy zakryć.
Niektóre pnącza, jak na przykład glicynia czy powojniki, nie posiadają naturalnych mechanizmów do samodzielnego przyczepiania się do ściany. W ich przypadku niezbędne jest zastosowanie podpór – drabinek, siatek, pergoli czy specjalnych linek. Te konstrukcje dają roślinie oparcie i kierunek wzrostu, pozwalając jej piąć się w pożądanym kierunku. Bez odpowiedniego wsparcia, te pnącza będą po prostu opadać w dół.
Wybierając pnącze do obsadzenia ściany, warto zadać sobie pytanie, do jakiego typu powierzchni mamy do czynienia i jakie wsparcie możemy roślinie zapewnić. Czy ściana jest szorstka i naturalnie sprzyja przyczepianiu się roślin, czy jest gładka i wymaga zastosowania dodatkowych elementów konstrukcyjnych? Odpowiedź na to pytanie zdeterminuje, które pnącza będą najlepszym wyborem.
Pnącza i ich wpływ na ściany
Pielęgnacja zielonej ściany to nie tylko estetyka, ale także świadomy wybór w kontekście wpływu roślin na konstrukcję budynku. Pnącza, takie jak bluszcz, tworząc gęstą zasłonę liści, mogą chronić elewację przed nadmiernym nasłonecznieniem i przegrzewaniem latem, a zimą stanowi dodatkową barierę termoizolacyjną. To jak naturalny klimatyzator i izolator w jednym!
Jednakże, trzeba zdawać sobie sprawę z potencjalnych ryzyk. Korzenie przybyszowe bluszczu, penetrując szczeliny i drobne pęknięcia w tynku, mogą z czasem je powiększać, stwarzając drogę dla wilgoci. Dlatego ważne jest, aby ściany były w dobrym stanie technicznym przed rozpoczęciem „zielonej transformacji”. Regularne przeglądy i ewentualne naprawy drobnych uszkodzeń są kluczowe.
Winobluszcze, mimo że same nie penetrują ścian, wykorzystują swoje silne przylgi, które mogą pozostawiać ślady na gładkich powierzchniach, zwłaszcza po ich usunięciu. W przypadku delikatnych materiałów, takich jak niektóre tynki czy farby elewacyjne, może się okazać, że konieczne będzie zastosowanie dodatkowej siatki lub konstrukcji wspierającej, która ochroni samą ścianę przed bezpośrednim kontaktem z rośliną.
Kluczowe jest również odpowiednie prowadzenie pnączy z dala od okien, drzwi, rynien i innych elementów elewacji, które mogłyby ulec uszkodzeniu lub utrudniać konserwację budynku. Regularne przycinanie nie tylko reguluje wzrost, ale także zapobiega wrastaniu pnącz w miejsca, których nie chcemy zajmować. To taka swoista umowa między Tobą a naturą – ona daje Ci piękno, a Ty zapewniasz jej kontrolowane środowisko.
Jak sadzić pnącza na elewacji
Decyzja o tym, jakie pnącza ozdobią naszą ścianę, to dopiero początek. Kolejnym, niezwykle ważnym krokiem jest ich prawidłowe posadzenie. Zanim zabierzemy się do pracy, warto przygotować miejsce. Zazwyczaj pnącza sadzi się w pewnej odległości od ściany – około 15-30 cm to złoty środek, który zapewnia korzeniom dostęp do odpowiedniej ilości wody i składników odżywczych, a jednocześnie minimalizuje ryzyko bezpośredniego wpływu wilgoci na fundamenty budowli.
Ważne jest, aby wykopać odpowiednio duży dół – powinien być co najmniej dwa razy szerszy i głębszy niż bryła korzeniowa sadzonej rośliny. Glebę wykopaną z dołu warto wzbogacić kompostem lub żyzną ziemią ogrodową. To zapewni młodemu pnączu dobry start i dostarczy niezbędnych składników odżywczych do szybkiego ukorzenienia się i rozpoczęcia wzrostu.
Jeśli wybieramy pnącza, które potrzebują podpory, jak na przykład glicynia czy niektóre odmiany powojników, należy to uwzględnić już na etapie sadzenia. Montaż siatki, drabinki czy linek powinien być wykonany solidnie i bezpiecznie, zapewniając roślinie stabilne oparcie. Pamiętajmy, że niektóre pnącza, jak winobluszcz, potrzebują takiej podpory, aby efektywnie piąć się po ścianie, chociaż same nie przyczepiają się do powierzchni.
Po posadzeniu rośliny obficie ją podlejmy. Pierwsze tygodnie po posadzeniu są kluczowe dla przyjęcia się pnącza. Regularne podlewanie, zwłaszcza w okresach bezdeszczowych, pomoże roślinie rozbudować system korzeniowy i przygotować się na dalszy wzrost. Obserwujmy ją, reagujmy na potrzeby – czasami nawet delikatne przywiązanie młodej łodygi do podpory może znacząco przyspieszyć jej rozwój.
Pnącza na ścianach domu – pielęgnacja
Zielona ściana to dynamiczny element krajobrazu naszego domu, który wymaga troskliwego prowadzenia. Nawet najpiękniejsze pnącza potrzebują uwagi, aby zachować swój spektakularny wygląd i nie stać się problemem. Podstawą jest oczywiście regularne podlewanie, zwłaszcza w gorące, suche dni. Zasada brzmi: lepiej podlać rzadziej, ale obficie, niż często i po trochu, co zachęci korzenie do głębszego wzrostu.
Priorytetem jest również przycinanie. To dzięki niemu kontrolujemy rozmiar, kształt i gęstość pnącza. Bluszcz, który ma tendencję do rozrastania się na niepożądane powierzchnie, wymaga regularnego „przycinania do porządku”. Winobluszcz również, aby nie zasłonił okien czy drzwi. Glicynia zaś potrzebuje dość drastycznego cięcia, aby zachować ładny pokrój i obfite kwitnienie. To trochę jak rozmowa z rośliną – mówisz jej, gdzie ma rosnąć, a gdzie się zatrzymać.
W przypadku pnączy kwitnących, takich jak powojniki czy glicynia, warto pamiętać o nawożeniu. Zapewnienie im odpowiednich składników odżywczych, zwłaszcza fosforu i potasu, stymuluje obfite kwitnienie. Używajmy nawozów przeznaczonych dla roślin kwitnących, stosując je zgodnie z zaleceniami producenta, zazwyczaj wczesną wiosną i w okresie wzrostu.
Regularne inspekcje pod kątem chorób i szkodników to również ważny element pielęgnacji. Wczesne wykrycie problemu pozwala na szybką interwencję, zanim ten zdąży się rozprzestrzenić. Zadbana i zdrowa zielona ściana to ozdoba domu, która daje nam ogromną satysfakcję i podnosi walory estetyczne całej nieruchomości.
Pnącza na ścianach z cegły
Ściany z cegły, ze swoją naturalną teksturą i historycznym charakterem, pięknie komponują się z zielenią pnączy, tworząc ciepły i przytulny klimat. Bluszcz pospolity jest jednym z ulubionych towarzyszy ceglanych murów. Jego drobne korzenie przybyszowe bez problemu przyczepiają się do porowatej powierzchni cegły, szybko pokrywając ją gęstym, ciemnozielonym kobiercem. Warto jednak pamiętać o kontroli jego rozrostu, aby nie zasłonił fug i nie zapoczątkował ich niszczenia.
Winobluszcze, szczególnie te ozdobne jesienią, również świetnie prezentują się na ceglanych elewacjach. Ich zdolność do szybkiego pokrywania dużych powierzchni jest tu dodatkowym atutem. Przylgi na końcach wąsów czepnych skutecznie przyczepiają się do cegieł, tworząc efektowną zasłonę. Warto jednak rozważyć sadzenie ich nieco dalej od ściany, jeśli chcemy uniknąć intensywnego kontaktu z materiałem.
Powojniki to kolejni gracze, którzy mogą dodać koloru ceglanym ścianom. Choć same nie przyczepiają się do cegły, potrzebują podpór, które można zintegrować z elewacją. Siatka metalowa, ozdobne drabinki czy nawet specjalne uchwyty zamontowane w fugach mogą stworzyć idealne rusztowanie dla tych kwitnących pnączy. Wybór odpowiedniego momentu na sadzenie i zapewnienie im początkowego wsparcia to klucz do sukcesu.
Kiedy decydujemy się na pnącza na ścianach z cegły, ważne jest, aby zwracać uwagę na stan fug. Jeśli są one kruche lub występują w nich ubytki, korzenie niektórych pnączy mogą je pogłębiać. W takich przypadkach warto rozważyć zastosowanie podpór lub wybór gatunków o mniej agresywnym systemie korzeniowym. Odpowiedni dobór pnącza i właściwe posadzenie to gwarancja harmonijnego współistnienia zieleni i cegły.
Pnącza na ścianach ocieplonych
Ocieplone ściany budzą pewne obawy w kontekście sadzenia pnączy, głównie związane z potencjalnym wpływem korzeni na izolację i jej trwałość. Jednak odpowiednio dobrane pnącza i metody sadzenia mogą sprawić, że zielona ściana będzie nie tylko piękna, ale i bezpieczna dla ocieplonej konstrukcji. Kluczowe jest unikanie pnączy o silnym systemie korzeniowym, które mogłyby uszkodzić materiał izolacyjny.
Bluszcz pospolity, mimo swojej popularności, może stanowić pewne ryzyko na ocieplonych ścianach ze względu na swoje korzenie przybyszowe. Jeśli już się na niego decydujemy, warto zastosować dodatkową siatkę ochronną lub sadzić roślinę na specjalnie przygotowanej konstrukcji wspierającej, która zapobiegnie bezpośredniemu kontaktowi korzeni z izolacją. Alternatywnie, można regularnie przycinać korzenie, które próbują się rozwijać w kierunku ściany.
Bardziej bezpiecznym wyborem dla ocieplonych elewacji są pnącza, które potrzebują podpór. Winobluszcze, powojniki czy nawet glicynia, posadzone w odpowiedniej odległości od ściany i prowadzone na siatkach, pergolach lub drucianych konstrukcjach, nie mają bezpośredniego kontaktu z warstwą izolacji. Takie rozwiązanie pozwala cieszyć się ich pięknem, jednocześnie chroniąc integralność ocieplenia.
Warto również zwrócić uwagę na wilgotność. Pnącza utrzymują wilgoć przy ścianie, co w przypadku ścian ocieplonych może być niekorzystne, jeśli izolacja nie jest odpowiednio zabezpieczona przed wilgocią. Dobra wentylacja i regularne przycinanie pnączy wspomaga odprowadzanie wilgoci. Myśląc o zielonym murze na ocieplonej elewacji, warto skonsultować się ze specjalistą, aby dobrać najbezpieczniejsze i najefektywniejsze rozwiązania.
Q&A: Jakie pnącza na ścianie domu
-
Które pnącza najlepiej nadają się na ściany domu, aby uzyskać szybki efekt zieleni?
Jeśli zależy Ci na szybkim pokryciu ściany, rozważ bluszcz pospolity (Hedera helix). Rośnie szybko i jest tolerancyjny na różne warunki. Inną opcją jest wilce trójbarwne w odmianach o szybkim wzroście.
-
Jakie pnącza są najlepsze na ściany południowe, gdzie jest dużo słońca?
Na dobrze nasłonecznione ściany południowe świetnie nadają się pnącza lubiące słońce, takie jak winobluszcz pięciolistkowy (Parthenocissus quinquefolia), który pięknie przebarwia się jesienią, czy też powojniki (Clematis) o odmianach preferujących słońce.
-
Czy istnieją pnącza, które ozdobią ścianę również zimą?
Tak, aby mieć zieloną ścianę także zimą, warto posadzić bluszcz pospolity, który jest wiecznie zielony. Niektóre odmiany dławisza (Celastrus orbiculatus) również mogą stanowić ozdobę dzięki swoim barwnym owocom.
-
Jakie pnącza są najmniej wymagające w uprawie na ścianie domu?
Najmniej wymagające są pnącza, które dobrze znoszą cień lub półcień i nie potrzebują specjalnego wsparcia, jak na przykład niektóre odmiany bluszczu. Winobluszcz z pięcioma listkami również jest dosyć odporny i tolerancyjny na różne warunki.